ROZMNOŻENIE MIKOŁAJÓW

Jeszcze w poprzednim pokoleniu w Wielkopolsce odwiedzał dzieci Gwiazdor, a dzień 6 grudnia to po prostu były „mi­kołajki”: trochę słodyczy, trochę zabawy, zapowiedź tego, co będzie. Kiedyś usłyszałam, że ten dzień to „uśmiech Gwiazdorka”. A teraz rozmnożyli się nam Mikołaje, stoją przed sklepami i we­wnątrz nich, żywi i przebrani, albo z gumy i nadmuchani, namalo­wani lub posklejani, przy czym zawsze namawiający do zakupów. Czyli: Mikołaje merkantylni. Dzieci ich widok cieszy, ale zaczaro­wania brak. A przecież właśnie o czar chodziło. O tę odrobinę uro­ku dawnych wierzeń zabarwiających szarą codzienność, o magię chwili, o podziw i ufność najmłodszych, a także o zmieszaną ze sceptycyzmem nadzieję tych nieco starszych.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj! Pracuje w branży budowlanej od kilkunastu lat, od 5 lat prowadzę własną firmę budowlana w Szczecinie, bloga założyłam, aby dzielić się z Wami ciekawymi i przydatnymi informacjami z zakresu budownictwa i nieruchomości. Zapraszam do czytania i aktywnego komentowania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)