CZEKAJĄC NA ŚNIEG

Brak śniegu rozczarował wiele dzieci. Radzą sobie w tej sytuacji na miarę własnej pomysłowości, z tym, że chyba najbar­dziej oryginalny (ileż ryzykuję tym określeniem!) był pomysł małe­go Adasia, który całą kuchnię posypał mąką. „Domowym śniegiem” pokryta była w kuchni każda pozioma powierzchnia, ale mama i tak była zadowolona, że reszta mieszkania pozostała bezśnieżna. Kie­dy o zdarzeniu dowiedział się starszy kuzyn chłopca, zawołał: „No wiesz! Na śnieg lepiej nadaje się cukier, my na przerwie posypali­śmy dziewczynom głowy cukrem…”  Z innymi dziećmi jest inaczej. Ewka cierpliwie czeka na śnieg, „żeby lepić bałwany”. Anka lepi bałwanka z białej plasteliny, „ale to nie to”. Oczywiście można bałwana narysować, z tym, że „potem bardziej się za nim tęskni”. Z kolei Zuzia najbardziej czeka na „li­zanie lodowych sopli”.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj! Pracuje w branży budowlanej od kilkunastu lat, od 5 lat prowadzę własną firmę budowlana w Szczecinie, bloga założyłam, aby dzielić się z Wami ciekawymi i przydatnymi informacjami z zakresu budownictwa i nieruchomości. Zapraszam do czytania i aktywnego komentowania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)